Anerneq's avatar
Anerneq

March 1, 2020

0
Krótka historia o dziwnym dziecku

Gdy byłem młody, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku. Pamiętam, że nigdy ten chłopiec nie wychodził z domu i mówił, że jest zbyt zajęty albo chory. Ale czym dziecko mogłoby być zajęte? Tego nie rozumiałem ani ja, ani moi przyjaciele i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej, żebyśmy bawili sami, bo on chce być sam. Inni uważali, że był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę.
Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi. "Przepraszam, nie wolno mi bawić się z wami. Jestem chory i muszę zostać w domu" powiedział, nie otwierając drzwi. Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał. Pukałem i pukałem i w końcu otworzył drzwi: "Po co przyszedłeś? Powiedziałem, że nie mogę wychodzić, chcę być sam". W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest? Czy to twój przyjaciel? Powiedz, że może wejść, jeśli chce". Chłopiec, którego imię wtedy poznałem, był zły, ale pozwolił mi wejść do domu.
Wytłumaczył, że jego matka jest bardzo chora, więc nie chce wychodzić z nami, bo musi jej pomagać. Nie wiedział, na jaką chorobę cierpiała; powiedział, że mama nie chciała mu powiedzieć. Później zrozumieliśmy sytuację; jego matka umarła kilka miesięcy po tym zdarzeniu. Matka już wiedziała, że jest śmiertelnie chora, ale chciała, żeby jej syn jeszcze miał nadzieję, że może wyzdrowieć. Ponieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować. Tak stał się moim bratem, moim dziwnym bratem.

Corrections (3)
Correction Settings
Choose how corrections are organized

Only show inserted text
Word-level diffs are planned for a future update.

Krótka historia o dziwnym dziecku

Gdy byłem młody, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku.

Ale czym dziecko mogłoby być zajęte?

Inni uważali, że był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę.

Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi.

"Przepraszam, nie wolno mi bawić się z wami.

Jestem chory i muszę zostać w domu" powiedział, nie otwierając drzwi.

Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał.

Pukałem i pukałem i w końcu otworzył drzwi: "Po co przyszedłeś?

Powiedziałem, że nie mogę wychodzić, chcę być sam".

W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest?

Czy to twój przyjaciel?

Powiedz, że może wejść, jeśli chce".

Chłopiec, którego imię wtedy poznałem, był zły, ale pozwolił mi wejść do domu.

Wytłumaczył, że jego matka jest bardzo chora, więc nie chce wychodzić z nami, bo musi jej pomagać.

Nie wiedział, na jaką chorobę cierpiała; powiedział, że mama nie chciała mu powiedzieć.

Później zrozumieliśmy sytuację; jego matka umarła kilka miesięcy po tym zdarzeniu.

Matka już wiedziała, że jest śmiertelnie chora, ale chciała, żeby jej syn jeszcze miał nadzieję, że może wyzdrowieć.

Ponieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować.

Inni uważali, że on był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę.

Jestem chory i mam zostać w domu."

Powiedziałem, że nie mogę wychodzić, chcę być sam".

Anerneq's avatar
Anerneq

March 1, 2020

0

Pamiętam, że nigdy nie wychodził z domu i mówił, że był zbyt zajęty albo chory.

Powiedziałem, że nie mogę wychodzić, chcę być sam".

Anerneq's avatar
Anerneq

March 1, 2020

0

Mała historia o dziwnym dziecku


MałKrótka historia o dziwnym dziecku Krótka historia o dziwnym dziecku

Krótki - gdy mówimy o długości Mała - gdy mówimy o wielkości może być jeszcze "o dziwnym chłopcu"

MałKrótka historia / Historyjka / Krótka opowieść o dziwnym dziecku Krótka historia / Historyjka / Krótka opowieść o dziwnym dziecku

Gdy byłem młodszy, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku.


Gdy byłem młodszy / mały, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku. Gdy byłem młody / mały, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku.

Młodszy też jest poprawne, ale brzmi nienaturalnie.

Gdy byłem młodszy / mały / młody, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku. Gdy byłem młodszy / mały / młody, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku.

"Młodszy" jest OK, ale w kontekście tego opowiadania raczej wtedy, gdy wciąż jesteś młody i czytelnik o tym wie. "Młody" sugeruje, że już nie jesteś młody, tylko co najmniej w średnim wieku. "Mały" pewnie będzie tu najlepsze, jeżeli opowiadanie dotyczy osoby w wieku dziecięcym, co sugeruje druga część zdania ("sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku").

Pamiętam, że nigdy nie wychodził z domu i mówił, że był zbyt zajęty albo chory.


This sentence has been marked as perfect!

Pamiętam, że (ten) chłopiec nigdy nie wychodził z domu i mówił, że byłjest zbyt zajęty albo chory. Pamiętam, że (ten) chłopiec nigdy nie wychodził z domu i mówił, że jest zbyt zajęty albo chory.

Dodałam "(ten) chłopiec", ponieważ w poprzednim zdaniu jest mowa o dziecku, a więc tutaj potrzebna byłaby końcówka rodzaju nijakiego ("nie wychodziło", "mówiło"). Myślę, że jednak lepiej zabrzmi, gdy sprecyzujesz płeć tego dziecka i użyjesz formy rodzaju męskiego. Oczywiście, tak jak już Ci zasugerowano, mogłeś też w poprzednim zdaniu napisać "...chłopca w moim wieku", ale nie jest to konieczne. "mówił, że jest zbyt zajęty" -> Po polsku nie ma tak sztywnych reguł następstwa czasów w zdaniach nadrzędnych i podrzędnych. Jeżeli coś było powtarzalne lub długo trwające, bardziej naturalnie brzmi czas teraźniejszy.

Ale czym byłby zajęte dziecko?


Ale czym dziecko mogłobył być zajęte dziecko? Ale czym dziecko mogłoby być zajęte?

Ale czym byłdziecko mogło być zajęte dziecko? Ale czym dziecko mogło być zajęte?

Tego nie rozumieliśmy ja i moi przyjacieli i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej grajmy my sami, bo on chciał być sam.


Tego nie rozumieliśmyałem ja i moi przyjacieli i we. W końcu zdecydowaliśmy, że lepiej grajmy my, żebyśmy grali sami, bo on chciałe być sam. Tego nie rozumiałem ja i moi przyjaciele. W końcu zdecydowaliśmy, że lepiej, żebyśmy grali sami, bo on chce być sam.

Tego nie rozumieliśmy ja ani ja, ani moi przyjacielie i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej grajmy my samibędzie, jeśli/jeżeli będziemy bawić się bez niego, bo on chciałe być sam. Tego nie rozumieliśmy ani ja, ani moi przyjaciele i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej będzie, jeśli/jeżeli będziemy bawić się bez niego, bo on chce być sam.

"Bawić się sami" jest OK, ale chciałam uniknąć powtórzenia "sami/sam" w jednym zdaniu. Przy okazji uwaga odnośnie do "grać" i "bawić się". W odniesieniu do ogólnej czynności zabawy, używa się raczej "bawić się". "Grać" zazwyczaj należy jakoś doprecyzować. Na przykład "Dzieci ładnie się bawią, grając w piłkę".

Inni uważali, że on był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę.


Inni uważali, że on był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę. Inni uważali, że był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę.

This sentence has been marked as perfect!

Pewnego dnia puknąłem do jego drzwi.


Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi. Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi.

puknąć - trzeba uważać na wulgarne znaczenie tego słowa;) potocznie uprawiać seks

Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi. Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi.

"Przepraszam, nie wolno mi grać z wami.


"Przepraszam, nie wolno mi grać z wami. "Przepraszam, nie wolno mi grać z wami.

Przepraszam, nie wolno mi z wami grać. - brzmi naturalniej

"Przepraszam, nie wolno mi graćbawić się z wami. "Przepraszam, nie wolno mi bawić się z wami.

Jestem chory i mam zostać w domu."


Jestem chory i mamuszę zostać w domu." Jestem chory i muszę zostać w domu."

This sentence has been marked as perfect!

mówił, nie otwarzając drzwi.


mówipowiedział, nie otwarzierając drzwi. powiedział, nie otwierając drzwi.

mówipowiedział, nie otwarzierając drzwi. powiedział, nie otwierając drzwi.

"mówił" -> czynność powtarzająca się lub dłużej trwająca "powiedział" -> raz, w tym konkretnym przypadku

Ja puknąłem jeszcze raz, ale on milczał.


Ja Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał. Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał.

Ja Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał. Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał.

Puknąłem i puknąłem i w końcu otwórzył drzwi: "A co masz w głowie?


Pukałem i pukałem i, w końcu otwórzył drzwi: "A co masz w głowie? Pukałem i pukałem, w końcu otwórzył drzwi: "A co masz w głowie?

Puknąć - raz Pukać - wiele razy, czasownik niedokonany Zapukać - czasownik dokonany "A co masz w głowie? - nie rozumiem sensu zdania, jeśli chodzi o pretensję, że ktoś nie rozumie, powiedziałbym tylko "Nie rozumiesz?" albo "O co ci chodzi?" albo już trochę wulgarnie i potocznie "Głupi jesteś?"

Pukałem i pukałem i w końcu otwóorzył drzwi: "APo co masz w głowieprzyszedłeś? Pukałem i pukałem i w końcu otworzył drzwi: "Po co przyszedłeś?

albo coś podobnego, na przykład: "Co chciałeś?" (ale nie "Czego chcesz?", bo to brzmi bardzo niegrzecznie)

Powiedziałem, że nie mogę wychodzić, chcę być sam".


This sentence has been marked as perfect!

This sentence has been marked as perfect!

This sentence has been marked as perfect!

W tym momencie słyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest?


W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest? W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest?

słyszeć - niedokonany usłyszeć - dokonany

W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest? W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest?

(w tym momencie) "usłyszałem" -> raz słyszałem -> wiele razy, przez dłuższy czas

Czy to twój przyjaciół?


Czy to twój przyjaciółel? Czy to twój przyjaciel?

liczba pojedyncza

Czy to twój przyjaciółel? Czy to twój przyjaciel?

Powiedz, że może wejść, gdy chce.".


Powiedz, że może wejść, gdyjeśli chce.". Powiedz, że może wejść, jeśli chce.".

Powiedz, że może wejść, gdyjeśli/jeżeli chce.". Powiedz, że może wejść, jeśli/jeżeli chce".

Dziecko, którego imienia wtedy znałem, miał złą twarz, ale pozwolił mi wejść w dom.


Dziecko, którego imieniaę wtedy poznałem, miabył złą twarzy, ale pozwolił mi wejść wdo domu. Dziecko, którego imię wtedy poznałem, był zły, ale pozwolił mi wejść do domu.

zła twarz - tak się nie mówi ew. zły wyraz twarzy - o negatywnych emocjach widocznych na twarzy do domu

DzChłopiecko, którego imieniaę wtedy poznałem, miabył złą twarzy/naburmuszony, ale pozwolił mi wejść wdo domu. Chłopiec, którego imię wtedy poznałem, był zły/naburmuszony, ale pozwolił mi wejść do domu.

Dziecko... było złe... pozwoliło mi... Chłopiec... był zły... pozwolił mi... Będzie lepiej brzmiało, jeśli zmienisz "dziecko" na "chłopiec" i użyjesz czasownika w męskim rodzaju.

Wytłumaczył, że jego matka była bardzo chora i nie chciał wychodzić z nami, bo musiał pomóc jej.


Wytłumaczył, że jego matka była bardzo chora i nie chciał wychodzić z nami, bo musiał pomóc jejjej pomagać. Wytłumaczył, że jego matka była bardzo chora i nie chciał wychodzić z nami, bo musiał jej pomagać.

pomóc - jednorazowo, dokonany pomagać - wiele razy, niedokonany

Wytłumaczył, że jego matka byłajest bardzo chora i, więc on nie chciałe wychodzić z nami, bo musiał pomóc jej jej pomagać. Wytłumaczył, że jego matka jest bardzo chora, więc on nie chce wychodzić z nami, bo musi jej pomagać.

Tak jak wspomniałam wcześniej, w przypadku opisywania jakichś stanów, które trwają przez dłuższy czas lub są powtarzalne, bardziej naturalnie brzmi, jeśli po zdaniu nadrzędnym w czasie przeszłym użyjesz w zdaniu podrzędnym czasu teraźniejszego.

Nie wiedział z jakiej choroby cierpiała: powiedział, że matka nie chciała mu powiedzieć.


Nie wiedział zna jakieją chorobyę cierpiała: powiedział, że matkma nie chciała mu powiedzieć. Nie wiedział na jaką chorobę cierpiała: powiedział, że mama nie chciała mu powiedzieć.

matka - oficjalnie, neutralne brzmienie mama - pozytywne brzmienie

Nie wiedział z, na jakieją chorobyę cierpiała:; powiedział, że matka/mama nie chciała mu powiedzieć. Nie wiedział, na jaką chorobę cierpiała; powiedział, że matka/mama nie chciała mu powiedzieć.

Lub "Nie wiedział, na co chorowała".

Zrozumieliśmy powód potem: jego matka umarła kilka miesięcy po tym.


ZPóźniej zrozumieliśmy powód potem:sytuację, jego matka umarła kilka miesięcy po tytem. Później zrozumieliśmy sytuację, jego matka umarła kilka miesięcy potem.

"zrozumieliśmy sytuację" albo "poznaliśmy powód"

Zrozumieliśmy powód potem:Później wszystko zrozumieliśmy; jego matka umarła kilka miesięcy po tym zdarzeniu. Później wszystko zrozumieliśmy; jego matka umarła kilka miesięcy po tym zdarzeniu.

lub "...umarła kilka miesięcy później", ale nie chciałam powtarzać tego samego wyrazu w jednym zdaniu. Wyraz "powód" niezbyt tu pasuje. Z poprzedniego zdania chyba to nie wynika.

Matka to już wiedziała, ale chciała, że syn jescze miał nadzieję, że mogła wyleczyć.


Matka to już to wiedziała, ale chciała, żeby jej syn jeszcze miał nadzieję, że mogła wyleczyże wyzdrowieć. Matka już to wiedziała, ale chciała, żeby jej syn jeszcze miał nadzieję, że może wyzdrowieć.

leczyć - kogoś (wy)zdrowieć - samemu

Matka to już wiedziała, że jest śmiertelnie chora / że umrze, ale chciała, żeby syn jeszcze miał nadzieję, że mogła wyleczywyzdrowieje / może wyzdrowieć / zdoła wyzdrowieć. Matka już wiedziała, że jest śmiertelnie chora / że umrze, ale chciała, żeby syn jeszcze miał nadzieję, że wyzdrowieje / może wyzdrowieć / zdoła wyzdrowieć.

"To" brzmi nieprecyzyjnie w kontekście poprzedniego zdania, tak jakby matka wiedziała, że umarła kilka miesięcy później.

Dlatego nie miał ojca ani rodziny, moja rodzina zdecydowała go zaadoptować i stał się moim bratem, moim dziwnym bratem.


DlategoPonieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować i. Tak stał się moim bratem, moim dziwnym bratem. Ponieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować. Tak stał się moim bratem, moim dziwnym bratem.

DlategoPonieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować i w ten sposób stał się moim bratem, moim dziwnym bratem. Ponieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować i w ten sposób stał się moim bratem, moim dziwnym bratem.

Ojciec to też rodzina ;) "W ten sposób" nie jest konieczne, ale uważam, że zdanie brzmi bardziej naturalnie.

Krótka historia o dziwnym dziecku


This sentence has been marked as perfect!

Gdy byłem młody, sąsiedzi mieli dziecko w moim wieku.


This sentence has been marked as perfect!

Pamiętam, że nigdy ten chłopiec nie wychodził z domu i mówił, że jest zbyt zajęty albo chory.


Pamiętam, że nigdy ten chłopiec nigdy nie wychodził z domu i- mówił, że jest zbyt zajęty albo chory. Pamiętam, że ten chłopiec nigdy nie wychodził z domu - mówił, że jest zbyt zajęty albo chory.

Ale czym dziecko mogłoby być zajęte?


This sentence has been marked as perfect!

Tego nie rozumiałem ani ja, ani moi przyjaciele i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej, żebyśmy bawili sami, bo on chce być sam.


Tego nie rozumiałem ani ja, ani moi przyjaciele i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej, żebyśmy się bawili sami, bo on chce być sam. Tego nie rozumiałem ani ja, ani moi przyjaciele i w końcu zdecydowaliśmy, że lepiej, żebyśmy się bawili sami, bo on chce być sam.

Inni uważali, że był dziwny, ale ja byłem bardzo ciekawy, bo myślałem, że miał jakąś tajemnicę i chciałem odkryć prawdę.


This sentence has been marked as perfect!

Pewnego dnia zapukałem do jego drzwi.


This sentence has been marked as perfect!

"Przepraszam, nie wolno mi bawić się z wami.


This sentence has been marked as perfect!

Jestem chory i muszę zostać w domu" powiedział, nie otwierając drzwi.


This sentence has been marked as perfect!

Zapukałem jeszcze raz, ale on milczał.


This sentence has been marked as perfect!

Pukałem i pukałem i w końcu otworzył drzwi: "Po co przyszedłeś?


This sentence has been marked as perfect!

W tym momencie usłyszałem żeński głos z jednego z pokojów: "Andrzeju, kto tam jest?


This sentence has been marked as perfect!

Czy to twój przyjaciel?


This sentence has been marked as perfect!

Powiedz, że może wejść, jeśli chce".


This sentence has been marked as perfect!

Chłopiec, którego imię wtedy poznałem, był zły, ale pozwolił mi wejść do domu.


This sentence has been marked as perfect!

Wytłumaczył, że jego matka jest bardzo chora, więc nie chce wychodzić z nami, bo musi jej pomagać.


This sentence has been marked as perfect!

Nie wiedział, na jaką chorobę cierpiała; powiedział, że mama nie chciała mu powiedzieć.


This sentence has been marked as perfect!

Później zrozumieliśmy sytuację; jego matka umarła kilka miesięcy po tym zdarzeniu.


This sentence has been marked as perfect!

Matka już wiedziała, że jest śmiertelnie chora, ale chciała, żeby jej syn jeszcze miał nadzieję, że może wyzdrowieć.


This sentence has been marked as perfect!

Ponieważ nie miał ojca ani innej rodziny, moja rodzina zdecydowała się go zaadoptować.


This sentence has been marked as perfect!

Tak stał się moim bratem, moim dziwnym bratem.


You need LangCorrect Premium to access this feature.

Go Premium